"Oda do prawdopodobieństwa" by BeBe
Mam nadzieje że z matmy dwóje dostanę
Bo inaczej przez długi czas z domu się nie wydostanę
Prawdopodobieństwo to moja Ahillesowa pięta
Przez nie sytuacja w szkole jest napięta
Uczę się jego usilnie
Wszystkie zadania studiuje pilnie
Lecz rezultat marny jest tego
Bo nie mogę nauczyć się niczego
Chyba jedynke dostanę z niego
I to koniec żywota będzie mego
Ojciec w domu z siekier± czeka
A czas na zaliczenie mi ucieka
Wróce do domu glowę strace
I to będzie zapłata za ma gówniana pracę
Chyba jednak t± klase zdam
I głowe na karku utrzymam
Podziękowania należa się pani
Która od lenistwa nas gani
Morał z tego taki jest:
Ten kto ma farta jest the best
"Polski" by BeBe
Siedze na polskim w ostatniej ławce
Rysuje głupty na białej kartce
Koledzy wygłaszaja swe referaty
Na jakie¶ głupie bez sensu tematy
Nudy sa straszne, usne zaraz
Chętnie bym wyszedł na jaki¶ taras
Niestety siedzenie to moja niedola
I patrzeć jak z Soya gada Kola
Pani Stolnickiej miłoscia nie darzę
Bo Ona non stop uczyć mi się karze
Lecz u mnie lenistwo przoduje
I zamiast się uczyć pierdoły rysuje
Jedynkę napewno dostanę z matury
I na wsi przyjdzie mi karmic kury
Lecz u mnie zamiast kur, ryby plywaj±
A moje uczucia w maturę wbijaj±
"Niech się dzieje wola nieba, z ni± się zawsze zgadzać trzeba"
( Aleksander Fredro )
"-" by Karol; Małpa; @
na sprawdzianie z anglika
...Dzisiaj jest czwarteczek
Nikt nie chce mieć w dzienniku jedyneczek
Więc zwracamy się do pani z pro¶b±
Aby nie stawiała nam pani laczków pod groĽb±...